Galeria handlowa miejscem pracy dla freelancera

07/05/2015Kariera, praca, rozwój Komentarze (0) Wrzuć na FB

Nie zwariowałem! Są takie galerie, gdzie część przestrzeni przeznaczona jest nie tylko na wygodne kawiarnie z dostępem do WiFi, lecz także dedykowane bezpłatne miejsca do pracy z biurkami, krzesłami i ksero-drukarką. Odwiedzając Galerię Bronowice w Krakowie sam się o tym przekonałem. Zobaczcie zresztą sami.

Standardowa kawiarnia z dostępem do WiFi i możliwością podłączenia komputera do prądu. Stanowiska przygotowane do pracy własnej. Dodatkowo umiejscowiono 2 duże regały z sensowymi i niezniszczonymi książkami. Akurat wtedy ktoś tam siedział i pracował, więc na zdjęciu nie widać szczegółów.

Galeria handlowa może być też miejscem, gdzie spotkamy się z klientem czy współpracownikiem. Galerie położone w centrum miasta są dobra miejscówą, zwłaszcza kiedy żyjemy w biegu i przy okazji chcemy załatwić jakiś interes. Wszystko zależy oczywiście od tego, jaki to jest klient i czy zgadza się na rozmowę w takim miejscu.

Plusem jest to, że siedzenie w takim miejscu nie trzeba wykupić zamówieniem kawy czy herbaty. Po prostu siadasz i rozmawiasz. Poniższe miejsca są na prawdę fajnie zaprojektowane. Minusem jest oczywiście hałas galerniany, ale i na taki jesteśmy narażeni siedząc w niejednej kawiarni.

A teraz hit, który mnie bardzo zaskoczył. Dedykowane miejsce do workingu. Nie jest to nic nadzwyczajnego w swojej formie, ale fakt, że właściciel Galerii Bronowickiej o tym pomyślał zasługuje na uznanie.

Jeśli jesteś freelancerem i codziennie pracujesz w domu, wizyta w takim miejscu raz na jakiś czas, połączona przy okazji z cotygodniowymi zakupami, może być inspirującą. Inspirująca nie ze względu na formę (bo to de facto nic nadzwyczajnego), lecz zmianę przestrzeni pracy, która może wpłynąć pozytywnie na twoje szare komórki. W konsekwencji wpadniesz w szał pozytywnej energii do pracy i ewentualny hasał dobiegający z zewnątrz nie będzie ci w niczym przeszkadzał.

Podoba mi się sposób zorganizowania przestrzeni. Są miejsca do pracy indywidualnej, jak i zespołowej. Fotele są wygodne. Decydując się na takie miejsce trzeba byś świadomym, że ktoś świadomie lub mimochodem może się przysłuchiwać twoim rozmowom. Jeśli zatem masz super pomysł, jak zarobić pierwszy milion, to lepiej siedź w domu 🙂

Usytuowanie krzeseł przy stanowiskach do pracy indywidualnej sugeruje, że to miejsce może posłużyć ci także do przyjmowania klientów. Przy biurku znajduje się fotel, a z drugiej strony skromne krzesło dla „petenta”. Oczywiste jest to, że nie każdego klienta tutaj przyjmiesz, nie każdego wypada. Wchodzi to w grę, kiedy klient wyrazi na to zgodę. Poufność rozmowy i bezpieczeństwo zawieranej transakcji są najważniejsze.

Na miejscu jest także ksero-drukarka. Idealnie! Tworzysz coś na swoim komputerze, drukujesz. A jeśli jest taka potrzeba, to w Galerii Bronowice znajduje się punkt Poczty Polskiej. Wydruk 1 strony kosztuje 25 groszy – automat nie wydaje reszty. Koszt jest o wiele większy niż w normalnym punkcie ksero, ale przynajmniej masz to pod nosem.

Polecam tego typu miejsca dla freelancerów – domofilów. Zmiana przestrzeni na jakiś czas może okazać się bezcenna w procesie myślowym podejmowanym podczas pracy. Przy okazji zrobisz zakupy w supermarkecie. Sam też wybiorę się tam na kilka godzin pracy, aby przekonać się na własnej skórze, jak to jest w praktyce.

Jeśli masz dziecko i wybierasz się ze swoją drugą połówką, wyślij ich do bezpłatnego pokoju zabaw, a ty zajmij się swoją pracą.

Podobne miejsca do pracy widziałem w Galerii Katowickiej. Jej niewątpliwym plusem jest to, że jest umiejscowiona zaraz przy dworcu kolejowym. Jeśli uciekł ci pociąg, a kolejny masz za szmat czasu, swój czas możesz twórczo wykorzystać.

Krytyka betonu

Niestety takich miejsc nie doszukałem się nigdzie w Poznaniu i Warszawie. Dotyczy to nie tylko miejsc do pracy własnej, ale i przestrzeni do zabawy dla dzieci. W poznańskich i warszawskich galeriach jest w ogóle o wiele mniej zwykłych miejsc do siedzenia na holach dla klientów. O rarytasach, jakie opisuję w tym artykule, możesz tam tylko pomarzyć.

Przychodząc do ich galerii masz skupić się jedynie na robieniu zakupów. Jak najmniej odpoczynku, a więc i pogłębionego myślenia (spoczynek temu sprzyja). Galerie poznańskie i warszawskie maksymalnie wykorzystują swoją przestrzeń do zarabiania pieniędzy. Nic w tym oczywiście bezprawnego: robisz, co chcesz ze swoją własnością.

Żyjąc w miastach jesteśmy poniekąd w jakimś wymiarze skazani na te galerie. Mamy więc prawo oczekiwać, że te molochy dadzą nam coś więcej, niż tylko możliwość zrobienia zakupów. Galerie handlowe zabierają miastu i mieszkańcom dużo miejsca. Powstają kosztem placów zabaw, parków czy małych sklepów, które mogłyby w tym miejscu funkcjonować. Takie nieduże, niezorganizowane przestrzenie bardziej sprzyjają mieszkańcom niż kilka tysięcy metrów kwadratowych betonowej powierzchni.

Przyjrzyj się galeriom handlowym w swoim mieście i opowiedz nam o swoich wrażeniach.

Nie ma tutaj jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *