Humaniści na rynku pracy są potrzebni!

09/06/2016Kariera, praca, rozwój Komentarze (0) Wrzuć na FB

„Humaniści wracają do łask”, „Humaniści kontratakują” – pod takimi tytułami organizowane są debaty i publikowane artykuły na temat dość sporej grupy absolwentów – absolwentów kierunków humanistycznych.

Tym tekstem chciałbym z jednej strony uderzyć w stereotypy na temat humanistów, a z drugiej dodać Was otuchy 🙂

Humaniści! Jesteście potrzebni na rynku pracy. Potraficie być i jesteście kreatywni i  innowacyjni. Bądźcie dobrymi humanistami – inspirujcie nas!

Na początku przyznam się, że sam jestem z wykształcenia humanistą – socjologiem. Mimo, że socjologia wprost mi chleba nie daje, jednakże, jakim jestem teraz człowiekiem zawdzięczam właśnie moim studiom. Pewnie mnie rozumiecie, jak to studiowany kierunek wpływa na umysł i osobowość, jak kształtuje ducha, poszerza horyzonty myślenia i nadaje życiu nowej jakości. To jest chyba szczęście 🙂

A wracając do rynku pracy…

Pracodawcy i rekruterzy często w nas nie wierzą, w nasze możliwości i umiejętności. Wolą w zamian kogoś po zarządzaniu czy finansach. Niejednokrotnie my sami w siebie nie wierzymy. I upadamy na duchu. Można powiedzieć, że dziś mamy do czynienia z upadkiem statusu społecznego humanistów.

Studia nie gwarantują NIKOMU kariery zawodowej, nie przygotowują do pracy. Nie jest to bowiem misją uniwersytetów, aby kształcić młodych ludzi gotowych niezwłocznie po obronie do pracy. Takie oczekiwanai powinniśmy kierować przede wszystkich do szkolnictwa zawodowego.

Wiedzcie, że oczekiwania pracodawców dotyczą głównie umiejętności osobistych i społecznych, jak efektywna komunikacja, znajomość języków obcych, umiejętność pracy w grupie, zaangażowanie, otwartość na uczenie się i stały rozwój. Wszystkie mi znane badania opinii pracodawców zawierają się w tym krótkim zestawie.

Oznacza to, że jest dla nas humanistów miejsce na rynku pracy. Naszym atutem jest elastyczność – potrafimy się dopasować do wielu stanowisk pracy, czego nie potrafią wyspecjalizowani inżynierowie.

Z powodu krótkowzroczności decydentów nie dopuszcza się często humanistów do ambitnych zadań, w wyniku których powstałyby innowacyjne produkty i usługi. My humaniści, nie wiemy, JAK wyprodukować, ale wiemy CO i PO CO produkować. Znamy się na człowieku, jego strukturze i potrzebach. Człowiek to nieogarniony kosmos, w przestrzeni którego potrafimy poruszać się używając przystępnego języka (nie tylko żargon naukowy 🙂 )

My, humaniści jesteśmy w stanie zaoferować naszą głowę pełną innowacyjnych i kreatywnych idei i rozwiązań różnych problemów. Często bujamy w chmurach, ale tylko dlatego, aby nie zrażać się trudnościami i przeszkodami.

Tak, jak w tej anegdocie o prezesie, który zatrudnił filozofa jako menedżera. Jego zadaniem miało być zwiększenie sprzedaży. To, co udało się filozofowi, nie śniło się wcześniejszym menedżerom, wśród których byli eksperci od zarządzania i finansów. Czy tak było naprawdę czy nie, morał jest oczywisty 🙂

 

Humanisto, buduj świadomie swoją wartość na rynku pracy – czyli swoją markę osobistą.

Przy okazji zachęcam do stworzenia E-CV na naszej platformie Nojobnofun.pl

Nie ma tutaj jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *