Na czym powinien się znać specjalista ds. marketingu internetowego?

28/01/2016Kariera, praca, rozwój Komentarze (2) Wrzuć na FB

Marketing internetowy to obszerny dział marketingu, który mieście jeszcze w sobie wiele osobnych subdziedzin. Postaram się wymienić większość i krótko opisać zakres merytoryczny i kompetencji specjalisty ds. e-marketingu. Jeśli coś przeoczyłem, napiszcie to w komentarzu, a uzupełnię ten artykuł o brakujące elementy.

  • Email marketing. Osobny dział marketingu internetowego zajmujący się tworzeniem i wysyłaniem newsletterów. Niby prosta rzecz, ale trzeba sporo wiedzy technicznej, aby newsletter wyświetlał się poprawnie we wszystkich programach pocztowych, a poza tym, aby nie trafiał do spamu. Zadaniem speca od newslettera jest także pozyskiwanie nowych subskrybentów (czy też współudział w takich działaniach) i dbanie o jakość swojej bazy. Specjalistyczne programy do wysyłania newsletterów pomagają nie tylko śledzić czytelnictwo newslettera, ale i wychwytywać twarde zwroty.
  • Social media. To nie tylko publikowanie postów na Facebooku, to przede wszystkim wiedza, jak pisać i kiedy publikować, aby wpis miał największą oglądalność. To także umiejętność docierania do nowych użytkowników, nie tylko przez tworzenie i zarządzanie reklamami na Facebooku. Idźmy krok dalej: social media to nie tylko Facebook. Są setki serwisów społecznościowych. Tych liczących się najbardziej na święcie jest mniej. Ta branża bardzo mocno się ostatnio rozwinęła, że można tu wyróżnić specjalistów od Facebooka, Youtube’a czy Twittera (podziękowania dla Krzysztofa za przypomnienie tego tematu).
  • Marketing afiliacyjny. Co to są programy partnerskie i jakie wyróżniamy w nich role, to podstawowa wiedza każdego, kto chce współpracować z wydawcami różnych serwisów, aby wspólnie pracować nad sprzedażą swoich produktów czy usług – i dzielić się zyskami. Takie pojęcia, jak PPC, PPL czy PPS nie powinny być ci obce.
  • User experience. Tworząc jakąkolwiek stronę internetową trzeba mieć świadomość, że wszystko ma znaczenie. Liczy się każdy pixel, każdy drobny element graficzny. Liczy się to, co piękne i użyteczne, czyli to, co łatwo-klikalne, widoczne, łatwo-zauważalne, zachęcające. Jest to dziedzina dotykająca marketingu internetowego, ale wykraczająca dalej w kierunku technologii informatycznych.
  • Mobile marketing – inaczej M-marketing lub Marketing mobilny. Marketing, którego przedmiotem zamiłowania są urządzenia mobilne, typu smartfon czy tablet. Obecnie tworzymy strony responsywne, czyli takie, które zachowują się poprawnie, skalują się do wielkości urządzenia. Od kilku lat zauważamy wzrost jakości mobilnych usług bankowości elektronicznej. Operacje bankowe, jak dokonywanie przelewów czy zakładanie lokat, wykonujemy w drodze do pracy czy po zakupy. Wszystko szybko i na klik.
  • Google Analytics. To ulubione narzędzie marketingowców. Mierzymy odwiedziny naszej strony. Tu nie chodzi tylko o zwykłe zbadanie statystyk wchodzenia na stronę, ile w tym jest unikalnych użytkowników, a ile odsłon strony. Jakie treści są najpopularniejsze na naszej stronie? Jak długo użytkownicy przebywają na stronie? Z jakich województw czy miast jest najwięcej wejść? Dzięki temu narzędziu znajdziesz odpowiedzi na te pytania. Co więcej, możesz ustalić własne cele mierzenia efektywności, aby na przykład sprawdzić, ile osób kliknęło w jakiś baner czy przycisk. Służą do tego fantastyczne parametry, jak utm_source, utm_medium, utm_campaign, utm_term i utm_content. Dzięki temu możesz dokonać oceny, które reklamy są skuteczniejsze. Dlatego też każda kampania reklamowa w Internecie zawiera fazę pilotażu, gdzie testujemy różne linie kreatywne, czyli różne grafiki promujące nasze produkty czy usługi.
  • Pozycjonowanie (SEO). Jak zadziałać, aby moja strona internetowa znalazła się w wynikach wyszukiwania Google w pierwszej dziesiątce, czyli na pierwszej stronie? Na jakie hasła się pozycjonować i jak sprawdzić, ile jest zapytań w Google o daną frazę? To nie e-learning, więc nie odpowiem na te pytania tutaj, ale jako specjalista zajmujący się SEO będziesz musiał to wiedzieć.
  • Google AdWords. Reklama w Google wciąż jest jedną ze skutecznych sposobów dotarcia do klienta. Jeśli cię to interesuje ucz się pilnie i uzyskać certyfikat Google AdWords, a będziesz miał wielkiego plusa u pracodawcy. Twoim zadaniem będzie tak kierowanie kampanią, aby za jak najmniejsze pieniądze dotrzeć do jak największej rzeszy użytkowników. I będziesz odpowiedzialny za pisanie reklam tekstowych, a także będziesz musiał znać się na wymogach Google co do technicznych aspektów tworzenia reklam graficznych.
  • Copywriting. Słowo, słowo i jeszcze raz słowo. W dobie obrazów i ruchomych obrazów, słowo wciąż jest na topie. Gutenberg nadal żyje i potrzebuje naszych mózgów, aby pisać pięknie, bezbłędnie, a szef będzie oczekiwał, że twoje słowo przyjazne dla robotów internetowych będzie także miłe dla ludzkiego oka i jego umysłu. Nie zapominaj ortografii i gramatyki języka polskiego. Lekkie pióro, umiejętność pisania, to cecha nie tylko dobrego dziennikarza, ale i marketingowca. Jak pisać językiem korzyści, aby chwycić klienta za serce… to znaczy za portfel, to tajemnica skutecznego marketingu.
  • Seo-copywriting. Potraktuję to oddzielnie. To tworzenie tekstów na potrzeby pozycjonowania, czyli SEO. To pisanie tekstów na tzw. precle, aby zwiększyć efekt pozycjonowania. Pisanie dla robotów może do przyjemnych nie należy (praca à la przy taśmie w fabryce), nie mniej to może być jakiś wstęp do przygody z marketingiem internetowym.

Nie wymieniłem wszystkiego, a już możesz doznać przerażenia, że to jest trudny zawód wymagający obszernej wiedzy. Tak zapewne jest, trzeba się wieloma rzeczami interesować. W dużych firmach, typu korporacje, rzadko zdarzają się sytuacje, gdzie jedna osoba zajmuje się wszystkim. W działach marketingu internetowego pracownicy dzielą między siebie kompetencje.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz politykę prywatności (przeczytaj). Twój adres email nie zostanie opublikowany.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarze

  • Krzysztof pisze:

    Zapomniałeś dodać jednego, ale bardzo ważnego elementu jakim jest Social Media Marketing 🙂

    • Dariusz Grochocki pisze:

      Masz rację. Jak mogłem o tym zapomnieć? 🙂 Dopisałem to do listy. Dzięki!